USA – Architektura Manhattan
Stworzone: Maj 19th, 2012 | Kategoria: Podróże, USA | Tags: Manhattan, miasto, USA Komentarze: Skomentuj »
Wracając z Kanady, postanowiłem odwiedzić dobrych znajomych mieszkających w Nowym Jorku a przy okazji zobaczyć chociaż przez moment Manhattan.
Już z samolotu rozpoznaje Manhattan.
Na Manhattan docieramy promem, chyba jak większość turystów..
Obowiązkowa atrakcja do sfotografowania.
Na początek znajomi zaprosili na świetny obiad do koreańskiej knajpy.
Budynek National Gallery of Canada w Ottawie. Byłem zaskoczony wielkością i jakością zbiorów galerii, w muzeum możemy zobaczyć dzieła europejskich mistrzów takich jak Rubensa, Van Gogha, Pissaro czy Cezanne. Oczywiście dużą część kolekcji stanowią obrazy kanadyjskich twórców np. z Grupy Siedmiu zwaną również szkołą z Algonquin (tak tak to nie przypadek od nazwy regionu gdzie pływałem kanoe) albo twórców czerpiących z kultury rdzennych mieszkańców.
Centrum Ottawy.
W Ottawie byłem już drugi raz, tym razem nie było pośpiechu bo na konferencje dotarłem o 2 dni za wcześnie.
Jednym z ciekawych miejsc Ottawy jest kanał Rideau łączący Ottawe z miastem Kingston nad J.Ontario. Kanał został otwarty w 1832r. i służy do dziś przez co jest najstarszym kanałem będącym w użyciu na terenie Ameryki Pn. W 2007 został wpisany na listę UNESCO.
tak, tak w Wilnie tylko że Kanadyjskim. Wizyty w Wilnie nie planowałem, jednak okazało się że ta wieś znalazła się na mojej drodze do Ottawy. Jest to najstarsza polska osada w Kanadzie, założona przez Kaszubów. Więcej informacji na stronie Wiki
Krzyż przy drodzę, polskie klimaty.
Tablica upamiętniająca pierwszych polskich emigrantów, którzy osiedlili się w Kanadze.
Przy Cache Lake była kiedyś stacja kolejowa i ośrodek Highland Inn. Było to miejsce do którego tłumnie zjeżdżali turyści na początku XX wieku. Poniżej dwa archiwalne zdjęcia z publikacji A pictorial History of Algonquin Provincial Park. Ciekawe wydawnictwo i dostępne w sklepiku rangers’ów za przysłowiowe 2$.
Jeden z ładnych domków letniskowych na Cache Lake.
Udało się, pamiątkowe zdjęcie na koniec.
Tego zwierzaka spotkałem przy wypakowywaniu kanoe.
Totalna rzeźnia, film zmontowany bez ładu i składu, nagrany na zabawkowej kamerze..ale i tak wrzucam w ramach zapowiedzi fotek z Bałkanów . Jest to debiut operatorski Kaśki .
wiem, wiem zdjęcia nie są rewelacyjne ale i tak je wrzucam na bloga. Po prostu mam słabość do wiosennych krajobrazów
Wiało, naprawdę mocno wiało. Pierwsze jezioro pokonałem w ekspresowym tempie bo płynąłem z wiatrem. Niestety ostatnie na trasie nie byłem w stanie pokonać. Wiatr wiał z boku i momentalnie spychał mnie na brzeg. Co gorsza była duża fala i miałem obawy, że fale przewrócą kanoe. Tego dnia się poddałem i postanowiłem czekać na lepszą pogodę. Zatrzymałem się koło domu letniskowego,
gdzie spędziłem noc.
Moje kanoe czeka na mniejszy wiatr i fale.
Domek letniskowy, tu spędziłem noc, ech że takich domków letniskowych nie ma w Polsce i to jeszcze w takich ładnych miejscach. Z chęcią spędzałbym w takim miejscu weekendy.