29.VII.41 – Pamiętnik mojego dziadka

Współczuje tym sowieckim obywatelom, którzy są prawnie przykuci do tego miejsca, a którzy widzą naszą wolność. Płakali na wczorajszym naszym wieczorku słuchając naszych polskich melodii. My jesteśmy wolni i dziś odjeżdżamy – wbrew tym niedobrym twierdzeniom, które brzmiały : „Wy tu już na zawsze zostaniecie”. Dziś wyjeżdżamy. Wczoraj, nasze grono przy kieliszku czystej wesoły wieczór spędziło. W kilku słowach napiętnowałem tych naszych rodaków, którzy ostatnio ostatnio… jakieś obozy, towarzystwa wzajemnej adoracji.