Afrykański targ i okolice
Stworzone: September 30th, 2009 | Kategoria: Kamerun | Tags: Afryka, Kamerun, targ Komentarze: Skomentuj »




Głośno jest o sprawie zatrzymania Polańskiego w Szwajcarii. Według mnie sprawa jest jasna; jeśli aktualnie obowiązujące prawo mówi, że jest winny i Szwajcaria zgadza się na ekstradycje Polańskiego do USA to Polański musi odsiedzieć. To czy jego ofiara mu przebacza czy nie, to jest zupełna inna historia. Sądzę, że kobiety maltretowane przez swoich mężów w wielu przypadkach też uważają, że mąż bije z miłości i mu wybaczają ale czy to jest powód do akceptowania takich zachowań?
Nie rozumiem dlaczego prawo nie ma dotyczyć bogatych i sławnych; gdyby to był szaraczek, przysłowiowy Kowalski, to nikt by się nie zastanawiał czy słusznie go zatrzymali, ale gdy to jest Polański, to nagle dowiadujemy się jakie prawo jest złe. Zwykły absurd. Jeśli dziennikarze i artyści uważają, że prawo USA jest niesprawiedliwe to niech próbują to prawo zmienić drogą demokratyczną. Policja szwajcarska może tylko respektować prawo, a nie je naginać i zmieniać.



Pierwsza seria zdjęć dzieci. Większość zrobione na północy Kamerunu.



Zdjęcia z granicznej rzeki Logone już gościły na stronach bloga, tym razem małe uzupełnienie. Dla przypomnienia rzeka ta oddziela Kamerun od Czadu.


Te zdjęcia pokazują jak kiedyś wyglądały zabudowania na północy Kamerunu


Nowe nie oznacza zawsze lepsze i dla potwierdzenia zdjęcie typowego współczesnego Kameruńskiego domostwa , również z okolicy miasta Maga.

Zanim zaprosicie znajomym na pokaz zdjęć przeczytajcie artykuł Koniec wakacji - czas na zdjęcia. Nic dodać nic ująć! Czasami oglądając zdjęcia z urlopów mam ochotę poprowadzić darmowe zajęcia z cyklu jak prowadzić selekcje zdjęć do pokazów. Swoją drogą staram się chociaż w minimalnym stopniu poprawić jakość zdjęć ludzi prowadząc raz na jaki czas szybki 2-3h kurs fotografii dla członków jednego z klubów turystycznych w Gdańsku. W każdym razie jeśli macie pytania co zrobić, żeby wasza zdjęcia były lepsze to pytajcie. Jestem fotografem amatorem ale coś tam już się nauczyłem przez ostatnie naście lat i jeśli przyczynie się do tego, że wasi znajomi z zainteresowaniem będą oglądać wasze zdjęcia z urlopu to uznam to za swój sukces
Te małe punkciki w głębi zdjęcia wystające z wody to nozdrza hipopotamów.


właściwie sztuczne zalew (na mapie to leży w tym miejscu) Pomimo swojej sztuczności stał się miejscem gdzie można zobaczyć hipopotamy i mieszkańców łowiących ryby.



Losy mojej rodziny od strony mojej mamy mogłyby posłużyć jako kanwa do filmu o historii Polaków mieszkających w trakcie wybuchu wojny na terenach zajętych przez Związek Radziecki. Krótko po tym jak Rosjanie zajęli okolice Białowieży cała rodzina (w tym moja mama) została wywieziona na Syberię gdzie spędziła całą wojnę. Warunki tam panujące były bardzo ciężkie - głód, ciężka praca i niepewność swojego losu. Pamiątek z tego okresu moja mama ma niewiele, jednak zachowały się dwa zdjęcia, poniżej jedno z nich (moja mama to druga od prawej dziewczynka w dolnym rogu). Zdjęcie zostało opatrzone opisem ‘Ałtajskij Kraj 19.04.1944′

Jest szansa, że w najbliższym czasie kupimy tanie bilety do Antaly’i dzięki czemu będziemy mogli przejść kawałek Lycian Way. Trasa ta w Polsce jest właściwie nieznana, na zachodzie zaliczana jest do najlepszych tras pieszych na świecie. Jak wyjazd wypali za parę tygodni na blogu pojawią się nowe zdjęcia z Turcji, tym razem z śródziemnomorskiego wybrzeża.
Muszę się przyznać, że od dłuższego czasu kiełkuje drugi pomysł - przejście małego fragmentu Pacific Crest Trail w USA. Myślę, żeby zrealizować ten plan późną wiosnę. O przejściu całości przynajmniej na razie mogę tylko pomarzyć - całość to 4300km i zwykle zajmuje pół roku. Podobno przejście tego szlaku zmienia człowieka…. a dobrze byłoby zmienić odrobinę na ‘plus’ swój charakter. Właściwie to zakładam, że z całą pewnością przejdę cały ten szlak tylko może trzeba będzie poczekać na to kila może kilkadziesiąt lat. To jest te jedno z tych marzeń dla których warto żyć.
Po dłuższej przerwie wracam do publikacji zdjęć z Kamerunu. W trakcie wizyty w mieście Maga zrobiliśmy wypad do miejscowego pubu. Po drodze obskoczyła nas grupa dzieci.

Dyskusje z naszym przewodnikiem i tłumaczem odnośnie zasadności posiadania dużej ilości żon.

punkt wydawania piwa w pubie
