Pierwsze zmontowane 6min. filmu. Jest to pierwsza wersja z wieloma błędami jednak stwierdziłem, że warto pokazać to niż nic. Jeśli chodzi o autorów filmu to zdjęcia - Krzysiek Malicki, montaż wideo jest mojego autorstwa. Jak dobrze się wpatrzycie to zobaczycie mnie w paru miejscach na filmie
Korzystając z braku nowych tematów fotograficznych do publikacje na bloga, postanowiłem opisać wam co widujecie w górnym banerze. W każdym kolejnym poście znajdziecie opisy przynajmniej pięciu zdjęć z banera. To zaczynamy..
Mt.Cameroon jeden z największych wulkanów Afryki a już na pewno najwyższa góra Afryki Zachodniej. Ze względu na to, że góra leży cztery stopnie od równika i wznosi się od poziomu morza w trakcie podejścia przecięliśmy kilkanaście stref klimatycznych. W trakcie mojej wycieczki miałem okazje zobaczyć miejsce ostatniej erupcji z 2000r jak również udało nam się wejść na najwyższy punkt góry. Zdjęcie z banera przedstawia Krzyśka właśnie w najwyższym punkcie 4095 m.n.p.m walczącego z huraganowym wiatrem.
Jezioro Maga a właściwie sztuczny zalew leży w północno-wschodniej części Kamerunu i swoją wschodnią częścią graniczy z Czadem. My odwiedziliśmy te miejsce ze względu na hipopotamy, które upodobały sobie ten sztuczny zbiornik, jednak dla mnie bardziej ciekawy był aspekt ludzki. Jako, że Kamerun to kraj biedny na jeziorze nie było żadnej motorówki (oprócz naszej), tak więc rybacy poruszali się czółnami własnej produkcji i właśnie taki obraz uwieczniłem na zdjęciu.
Park Narodowy Waza w Kamerunie. Obejmuje dość duży obszar sawanny i chroni między innymi takie zwierzęta jak lwy, słonie, żyrafy, gazele czy antylopy. My do parku dotarliśmy w porze suchej, ziemia była spękana zieleni niewiele, było przeraźliwie gorąco. Jedynym miejscem gdzie można było znaleźć cień były pojedyncze okazy akacji.
Park Narodowy Morrocoy. Położony jest nad morzem Karaibskim. Chroni zespół wysp w dużej części porośniętych lasami namorzynowymi. Jest to też idealne miejsce do kąpieli. Miejsce ze zdjęcia to przesmyk między dwoma niewielkimi wyspami. Jako, że wyspy leżą bardzo blisko morza, morskie fale wymuszały ruch wody niczym w rzece. Rezultat tego był taki, że zamiast mętnej wody i mulistego dna charakterystycznego dla lasów namorzynowych była woda kryształ i śnieżno biały piasek.
To już Polska i Radek w Słowińskim Parku Narodowym. Niesamowite miejsce, zwłaszcza jeśli znajdzie się w terminie gdy jest mniej turystów. Miejsce potwierdzające przysłowie - cudze chwalicie swego nie znacie.
Trzeba to napisać - najbardziej ekstremalnym odcinkiem naszego wyjazdu był powrót z Rumski . 50km hardcorowej jazdy na motocyklu - chyba dawno tak mocno się nie bałem! Na zdjęciu Michał K.
Zdjęcie nieszczególne ale daje pogląd gdzie rozstawiliśmy namiot - ta noc była mega gorąca. Nasza zimowa ‘trójka’ (mowa o namiocie) średnio sprawdzała się w warunkach afrykańskiej sawanny
Wyoroby rzemieślnicze, produkowane we wsi położonej niedaleko granicy z Nigerią.
Krzysiek i Michał w trakcie zakupu pamiątek, w tle 20to osobowa grupa dzieci obserwująca nasze poczynania.
Następnym punktem naszej wycieczki były góry Mandara położone na granicy z Nigerią. Góry niewysokie, ale bardzo ciekawe ze względu na grupy etniczne które je zamieszkują, jak również na bardzo fotogeniczne budownictwo, co widać na zdjęciach.