Prom ciąg dalszy
Stworzone: July 12th, 2010 | Kategoria: Kanada | Tags: Kanada, Kolumbia Brytyjska, morze, Vancouver Island Komentarze: Skomentuj »





Z Vancouver musiałem przejechać a właściwie przepłynąć do Victorii na Vancouver Island. Cała podróż zajęła cały dzień (po drodze odwiedziłem sklep sportowy gdzie kupiłem liofilizaty na cały pobyt)



Wieczorem w niedziele wybrałem się na spacer nad morze. Pokonałem dystans Stogi-Górki Zachodnie. Pogoda nie rozpieszczała przez co spacer był udany. Na początku sypał śnieg.


W połowie spaceru przestał sypać śnieg za to zaczął wiać silny wiatr, niebo się rozchmurzyło i pojawiły się bajkowe kolory.




Dla równowagi następny wpis będzie dużo bardziej optymistyczny.

Noc spędzaliśmy w niewielkiej zatoczce.

To już następny dzień, dochodzimy do latarni położonej na Seven Capes.

Morze, morze, morze.. a później będą prawie same góry.





Dwa tygodnie temu z Horbimi byliśmy na wycieczce na Mierzei Wiślanej. Przejechaliśmy Żuławską Koleją Dojazdową z Mikoszewa do Stegny co było bardzo ciekawym doznaniem natomiast w Stegnie wybraliśmy się na plaże. Co zobaczyliśmy na plaży można streścić jednym słowem - makabra! Jak może wyglądać plaża po sezonie zerknijcie na Wybrzeże po sezonie

Latem spacery nad morzem to jakiś koszmar, tabuny ludzi, stragany z frytkami i hałas…poza sezonem to zupełnie inne miejsce…



Miejsce warte polecenia. Schludnie, mało ludzi dużo przestrzeni



Tucacas niewielka miejscowość nad morzem Karaibskim, punkt wypadowy do PN Morrocoy.


