Alaska – Półtora dnia koło Tebay Lake

Po południu udało się dojść do Tebay Lake, kolejny dzień kiedy nie było łatwo. Niby świeciło słońce, było ciepło ale te przedzieranie się przez krzaki na ostatnich paruset metrach..tego nie da się opisać. To był gąszcz krzaków przez których trzeba się przedrzeć i to w dodatku z dużym plecakiem.
Nagrodą był idylliczny krajobraz w okolicach noclegu. Poniższe zdjęcia zostały zrobione właściwie z namiotu. Zapomniałbym dodać w okręgu 70km nie było człowieka…ale do tego to już się przyzwyczailiśmy.

Wrangell St.Elias - Tebay Lake

Wrangell St.Elias - Tebay Lake