10.III.42 – Pamiętnik mojego dziadka

Rozesłałem listy i depesze w wszystkie strony. Może uda się odnaleźć rodzinę. Znajomi twierdzą że rodzina wyjechała, ale miejsca pobytu wskazać nie mogą. Codzienne ślęczenie w redakcji zaczyna mnie męczyć. Czekam na otwarcie podchorążówki.