28.X.41 – Pamiętnik mojego dziadka

Wyładowaliśmy się w przystani m.Chodżejki (aut.bloga. koło miasta Nukus). Zostaliśmy przydzieleni do kołchozu „Nowy Mir”. Dziś tam mamy jechać. Gdybym wiedział, że zamiast do wojska trafię do kołchozu, to siedziałbym nadal w przeklętej tajdze, mając rodzinę na oku.