Spływ Drawą cz.1

Na zakończenie sezonu razem z Horbim zorganizowaliśmy dwudniowy spływ Drawą. Było świetnie, pogoda nie rozpieszczała ale nie była zła.. nawet to, że rozdarliśmy kajak na ostatnich kilometrach i ja załapałem 3 mandaty w trakcie dojazdu na punkt startowy (w tym dwa fotoradary na ograniczeniu do 40 i 50) nie popsuło nam humorów.
Swoją drogą dobre było, to że Horbi 5 minut przed ukaraniem mnie mandatem przez policję powiedział coś w stylu ‚ale ty jeździsz wolno’.. to chyba dobry komentarz do sensowności polskiego systemu karania ‚szaleńców drogowych’.

Spływ Drawą

Horbi rozkoszuje się śniadaniem prosto z Lidla..ja w tym czasie wylewałem wodę z moich butów.. Kajak niby fajny szkoda tylko, że trochę przemakał. Tak więc w przerwach od wiosłowania wylewałem wodę przygotowanym na tą okazję kubkiem.

Spływ Drawą

Spływ Drawą

Spływ Drawą

Spływ Drawą