W drogę..17 godzin podróży do Phongsaly

Jazda autobusem w Azji to przygoda sama w sobie a już jazda 17 godzin w laotańskim autobusie zmierzającym pod granicę z Chinami to już małe wyzwanie.

Przede wszystkim należy do autobusu wsiąść i upewnić się czy nasze bagaże też jadą z nami. Oczywiście bagaże jadą na dachu a pan układający bagaże wsiada przez okno.

Po drodze mamy przerwę na jedzenie i oczywiście na sikanie..oczywiście przerwa na sikanie nie oznacza, że będziemy mogli skorzystać z toalety. Po prostu wysiadamy i szukamy miejsca, z tym że jest mały kłopot bo na zewnątrz jest przeraźliwie ciemno a dodatkowo pobocze jest porośnięte tropikalną przyrodą. Co ciekawe autobus w połowie nocy zatrzymuje się na pół godziny, kierowca musi się chwilę zdrzemnąć – przecież nikt nie chce wypadku. Za to ranem można liczyć na porządną porcję laotańskiej disco-polo.

Jedzenie w przydrożnej jadłodajni jest dla prawdziwych twardzieli, nie wiesz co jesz (do wyboru były np. pieczone szczury) i nie masz pojęcia w jakich warunkach to było przygotowane.

Po 17 godzinach jazdy, pokonujesz jakieś 400km drogi..ale w końcu wjeżdżasz w tereny zamieszkałe przez mniejszości etniczne.

in Laos