Spotkanie z prof.Bartoszewskim..głód autorytetów

W poniedziałek na Politechnice odbyło się spotkanie z prof. Władysławem Bartoszewskim. Tytuł spotkania a jednocześnie pierwsze pytanie, które padło brzmiało „Komu dziś opłaca się przyzwoitość?”. Przed spotkaniem zastanawiałem się jaką ja bym dał odpowiedź i według mojej oceny uczciwość się nie opłaca, podobne zdanie ma profesor jednak trzeba tu dodać, że pomimo, że się nie opłaca trzeba być uczciwym. Po prostu uczciwość nie może być postrzegana w kategoriach opłacalności. Słowa że warto być uczciwym wypowiedziane ustami osoby która w czasie II wojny światowej walczyła o Polskę i godność człowieka ryzykując swoim życiem, znalazła się w obozie koncentracyjnym i spędziła kilka lat w więzieniu w PRL brzmią naprawdę przekonywująco.
Swoją drogą powinny być częściej organizowane takie spotkanie. Mam wielki głód spotkań z wartościowymi osobowościami i ogólnie głód wymiany poglądów na wszelkie tematy związane z etyką, sztuką, polityką czy normalnym życiem. Może posiadacie informacje o ciekawych spotkaniach które odbywają się w Trójmieście? Czasami mam wrażenie, że jedynym zainteresowaniem ludzi jest praca, zakupy, internet i piłka nożna… niech ktoś napisze w komentarzu, że jest inaczej.

Komentarze

  1. Asia pisze:

    Jest inaczej. Tylko czasem samemu trzeba sie zatrzymac, zeby to zobaczyc… Co do Trojmiasta, nie wiem, ostatnio bylam tam 8 lat temu 🙂 natomiast w Warszawie troche sie dzieje.
    Fajny blog, czesto tu zagladam.

  2. Szymic pisze:

    oczywiście trochę prowokacyjnie stwierdziłem, że ludzie mało czym się interesują. Tylko ludzi posiadających zainteresowania jest mało. Fajnie, że blog się podoba, przynajmniej nie mam wrażenia, że ‚tworzę do szuflady’.

  3. radi pisze:

    czy sie oplaca? moralnie tak, materialnie nie…kolejne pytanie wiec „byc czy miec”?

  4. Szymic pisze:

    ja jednak jestem zdecydowanie za ‚być’, chociaż obserwując zachowanie Polaków (właściwie tyczy się do ludzi z europejskiego kręgu kulturowego) można stwierdzić, że dużo osób wybiera jednak ‚mieć’

  5. Asia pisze:

    Czasem trudno jest postawic w jednym miejscu poprzeczke i jej nie ruszac ( ile chcę dobr materialnych). No, a miec tez cos trzeba… przynajmniej w europejskim kregu kulturowym 🙂 Ozcywiscie tez jestem za byc i widze, ze uczciwosc ma duzo swoich owocow, takze materialnych 🙂 Nie jest tak zle!

  6. Szymic pisze:

    ja tylko jestem przeciw wynaturzeniom ‚mieć’, chyba w dzisiejszych czasach ciężko będzie kogoś przekonać do ascetycznego trybu życia.

  7. Asia pisze:

    Masz racje, wynaturzenia „byc” robia sie coraz popularniejsze. Ale tez i pokus dookola duzo. Mnie w ascezie trzyma pensja budzetowa 🙂 z wlasnej woli byloby trudniej 🙂 ale nie narzekam, bo jak sie chce, to i na jakas podroz mozna odlozyc, i na dobry aparat, i na ksiazki tez wystarczy.

  8. Przemo pisze:

    Moim zdaniem uczciwość się opłaca. 1. Korzyści dla mnie: szacunek innych, szacunek do samego siebie i czyste sumienie. 2. Korzyści w rodzinie: atmosfera zaufania sprzyja zacieśnianiu więzi. 3. Korzyści dla całego społeczeństwa: jeśli jestem uczciwy to nie ukradnę, jako sprzedawca nie oszukam Cię w sklepie, jako polityk będę nieprzekupny, jako pracownik nie okradę Cię z czasu za który mi płacisz. Wydaje mi się, że po prostu człowiek uczciwy jest szczęśliwszy 🙂

  9. Michał pisze:

    „MIEĆ, BYĆ”———-Napisalem w naszej korespondencji z Michałem pare dni temu:
    „Siedzialem jakis czas w Dubaju , do dzis nie moge dojsc do siebie – to znaczy nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi. Mam czasem takie socjalne myslenie, ktore sie zazywa” tyle glodu, tyle nedzy, tyle biedy, tyle koncernow, tyle zlotych klamek”, dokad to zmierza ???”
    To pedzi w nieoprawdopodobnym tempie do „mieć, mieć, mieć”. Dobrze ktoś tu napisał o poprzeczce i o jej względnym ustawieniu.
    Czy mozna zmierzać do tego żeby mieć aby być – niezły excuse. A może „się ma” bo „się jest”. (to prowokacje)
    Moze tam (Dubai) jest czysty esencjonalny obraz „mieć”.
    Miło bardzo usłyszeć, że są ludzie tęskniący za autorytetami takimi jakim jest Pan Profesor. Ginąca klasa.

  10. Dominika pisze:

    Dzięki za zdjęcia. Sama nie jeżdżę , tzn. bardzo mało.
    Często je oglądam i zawsze poprawiaja mi nastrój.
    Warto być uczciwym.
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wrażenia.