Ciudad Bolivar

Pobudka o 6 rano, właściwie nie wiemy dokładnie która jest godzina – są wątpliwości o ile należy trzeba skorygować wskazania zegarka. Caracas rano przedstawia się bardziej interesująco niż poprzedniego wieczoru. W zabudowie miasta wyczuwalny jest monumentalizm, wszystko jest duże, budowane z rozmachem. Na dachach wieżowców olbrzymie reklamy wszystkiego co może się przydać szarakowi w codziennym życiu. Wolna przestrzeń wypełniona jest przez wilgotne tropikalne powietrze. Ogólne wrażenie jest dobre, spodziewałem, się że zobaczę miasto bez charakteru.
Na dworcu kupujemy bilet do Ciudad Bolivar, miasta leżącego na drodze do Roraimy.
Pierwsze 10h mija niezauważalnie, za oknem parokrotnie zmienia się krajobraz. Najpierw dżungla później sawanna żeby na końcu przejść w teren spalony słońcem i porośnięty kaktusami.

CaracasPrzej_084.jpg

Auto.jpg

CaracasPrzej_035.jpg