Owoce tropikalne – poradnik dla tych co jadą do Azji
Mały poradnik odnośnie owoców tropikalnych. Może wam się przyda. Przy okazji dodałem parę słów jak dany owoc powinien smakować (warto to wiedzieć bo może się zdarzyć, że wybierzecie niedojrzałego, co mi się też zdażyło).
Mango – tego owocu nie trzeba już przedstawiać, wszyscy go znają. Jest chyba z tuzin odmian tego owocu. Różnią się wielkością jak i kolorem mogą być żółte lub zielone, o długości 15cm ale również 30cm. Co do smaku to ja wyróżniam dwa rodzaje jeden w zapachu ma nutkę wilczych jagód (nic innego nie przychodzi mi do głowy) albo bardziej precyzyjnie „jack fruit” (o nim dalej) natomiast druga najczęściej spotykany w Azji rodzaj ma bardzo żywiczny posmak.

Banan – kto nie zna banana, z tym że w Azji są różne rodzaje. Takie które znamy ale jest np. rodzaj banana który jest zdecydowanie większy od tego co my znamy i który nadaję się do jedzenia ale dopiero po upieczeniu.

(zdj. Wikipedia)
Salak (pol.oszpilna jadalna)- owoc palmy. Pod skórką podobną do skóry węża siedzi chrupki miąższ, w smaku orzechowo – kwaskowaty. Ja spotkałem się z tym owocem w Indonezji.

Trzcina cukrowa – do jedzenia się nie nadaje ale w Azji na ulicy możemy spotkać stoiska gdzie jest urządzenie przypominające magiel i służące do wyciskania soku z trzciny. Sok jest smaczny i jak można się domyśleć mocno słodki. Oczywiście jw Azji sprzedawany w woreczkach foliowych przebitych słomką.

Czapetka wodnista (ang.Water apple) – Ciekawy kształt, jakby gruszka, zielona lub czerwona skorka. Owoc o delikatnym „pachnącym” smaku. Kluczowa sprawa jest wybranie dojrzałych owców. Niedojrzale owoc jest kwaśny i kartoflany w smaku.

Sapodila (pol. pigwica właściwa) – brązowawy owoc. Jeśli jest dojrzały to jest ultra słodki, mi przypomina smak suszonych owoców z kompotu wigilijnego (dziwne skojarzenie, albo jak kto woli podobne do zupy miso). Niedojrzały owoc ma obrzydliwie gorzki smak, jeśli wyplujesz po pierwszym gryzie to oznacza ze kupiłeś właśnie niedojrzały owoc.

(zdj. Wikipedia)
Owoc smoczy / pitaja (ang. dragonfruit) – bardzo efektowny wygląd. Czerwona skorka ,z wypustkami. W środku biała zawartość z czarnymi kropeczkami. Smak i tekstura kiwi tylko ze mniej kwaśny. Może nie smakować ale wygląda super.

(zdj. Wikipedia)
Rambutan – owoc wielkości orzecha włoskiego, kolor żółty lub czerwony z włoskami. Oczywiście zjadamy bez skórki i bez pestek. Smak samego owocu słodki podobny do leeche. Bardzo często spotykany na straganach, roślina rośnie trochę jak chwast i tym przypomina nasze mirabelki.
Chlebowiec różnolistny (ang.Jackfruit) – rodzina ta sama co drzewo chlebowe. Owoce mogą ważyc nawet 50kg ,sam widziałem taki gigantyczny okaz !! Smak dla europejczyka jest dosyć dziwny, powiedziałbym ciężki do zaakceptowania, zapach mocno „duszący”. Według mnie to raczej warzywo.

Słodliwka pospolita – ja znam ją pod nazwą langstat. Malutki owoc o 3-4cm średnicy,o żółltawej skorce. W smaku przypomina słodki grejpfrut. Godny polecenia, zwłaszcza jeśli ktoś gustuje w kwaskowatych smakach.

Mangosten – granatowa łupinka a w środku biała zawartość. Ktoś ze znajomych powiedział, że przypomina z wyglądu mozg. Smak lekko kwaskowaty, podobna odrobine do truskawki. Uwaga na pestki. Calkiem smaczne.

Papaja – długi owoc o rożowym lub białym miąższu. Smak kartoflany tak wiec bardziej nadaje się na sałatki z innymi owocami. Przypomina w smaku melona, tylko bardziej mdły.

Durian – każdy Azjata twierdzi ze jest to król owoców. Wspaniały smak , przy okazji afrodyzjak. Tak twierdzą Azjaci ,a co ja o nim myśle – na pewno trzeba go spróbować , chociażnie kupowałbym od razu całego owocu. Zwykle owoc jest duży, wyglada jak mała piłka z kolcami.
Co do smaku to zgodnie stwierdziliśmy, że znajomymi ze można umiejscowić go gdzieś pomiędzy sfermentowaną a smażoną cebula. Tylko ze zapach jest tak intensywny, ze ja czuje stoisko z durianami z około 15m. W każdym razie jak raz sprobujesz to napewno nie zapomnisz tego smaku i zapachu. Uwaga praktyczna z tym owocem nie można wchodzić do hoteli i do autobusów – grozi kara grzywnych. I nie jest to zart. Co ciekawe w wielu przewodnikach jest napisane ze owoc smierdzi ale wedlug mnie to troche przesadzaja, chociaz jedna z osob z mojej rodziny powiedziala w trakcie jedzenia „wystarczy – smakuje jak kupa”

Guawa – wielkość jabłka. Zielona albo żółta skorka. w Singapurze jedzony jest z posypka – „Sweet prune powder” lub z malezyjskiego „serbuk asam”. Należy wybierać owoce lekko miękkie. Smak przypomina odrobine polskie niedojrzale jabłko, jeśli owoc jest dojrzały ma na prawdę unikalny smak. Poglądy Polaków jeśli chodzi o ten owoc są skrajne. Mojemu dziecku bardzo smakowało natomiast moich znajomych nie mogliśmy przekonać do zjedzenia tego owoca.

Jabłko cukrowe (ang.Custard) apple – Bardzo oryginalny wygląd. Wielkość dużego jabłka. W smaku przypomina mi trochę smak jabłek z jabłecznika. Dobre ale nie jest to jakaś rewelacja.

Kokos – a właściwie sok z kokosa (często ludzie sok z kokosa mylą z mleczkiem). Lekko kwaskowata woda. Najlepszy sok z kokosa piłem w Tajlandii w smaku lekko tłusty i jakby odrobine mleczny. W każdym razie smak nie ma nic wspólnego ze smakiem wiórków kokosowych czy mleczka kokosowego.
Pomelo – owoc który można już bez problemu kupić u nas. Największy owoc z cytrusowy na świecie. Taki grejpfrut na sterydach. Niestety mało soczysty ale za to słodszy od grejpfruta.

(zdj. Wikipedia)
Lyche – myślę że wszyscy go znają ale dla porządku niewielki owoc , wielkością przypominający śliwkę węgierkę. Brązowawa lub czerwona skorka. W środku biały miąższ z brązową pestką. W smaku przypomina trochę rambutan ale jest mniej słodki i bardziej kwaśny. Moim zdaniem smaczniejszy od rambutany. Mój ulubiony przepis na deser z lyche to puszka lyche + galaretka (w Azji sprzedawana pod nazwa „Coconat fiber”) plus sok z paru limonek .

(zdj. Wikipedia)
Startfruit (pol. karambola) – oprócz ananasa jest to mój faworyt. Chyba najbardziej fotogeniczny owoc. Dobry dojrzaly owoc ma ciemno żólty kolor i przyjemny zapach. Smak lekko kwaskowaty, „pachnący”. Owoc je się ze skorka ale należy wyciąć końcówki „wypustek” które mogą być gorzkie. Z naszych obserwacji czym bardziej zólty tym lepszy. Podobno owoc dobry na kaca , zawiera dużo witaminy C

Ananas – Smak wszystkim znany ale czy napewno. Ananas ananasowi nierówny zwykle w Polsce owoce są kwaśne i mało soczyste. Najlepsze dostępne w Azji ananasy pochodzą z Malezji a dokładniej z Sarawak (Borneo), przynajmniej takie jest moje zdanie. Czasami są słodsze niż z te z puszek. Niestety maja grubą skórkę i dużo część ananasa trafia do kosza. Jeśli nie wiemy jak wybierać owoce polecam odwiedzić jakieś stoisko z pokrojonymi owocami zwykle ananasy są tam tak słodkie że czasami mam wrażenie że zaczynają fermentować !!
Longan (pol. żyźnica, ang.dragon eye) – małe brązowe owoce. Można pomylić z langstatami . Smak jednak jest zupełnie inny. Dla mnie jest on nieco kawowo-leśny. Owoc w środku ma charakterystyczną czarną pestkę. Ja osobiście za nim nie przepadam ale ma swoich polskich zwolenników.

Fleszowiec miękkociernisty (ang.soursouop) – duży owoc z białym włóknistym miąższem. Lekko kwaskowaty, idealnie nadaje się na soki. Zresztą często można go w takiej postaci spotkać na stragnach,albo dodawany jest do deserów.

(zdj. Wikipedia)



