Koło raduńskie na biegówkach

W sobotę postanowiliśmy razem ze Sławkiem przejść Koło raduńskie na biegówkach, co postanowiliśmy to zostało wykonane. 11h marszu, 40km drogi i maksymalnie poobcierane stopy – czyli krótki bilans wypadu 🙂

Koło raduńskie

Koło raduńskie

Koło raduńskie

Koło raduńskie

6 komentarzy

  1. no nie!!! to nie oblodzenie. To LUSTRO!!!! piękne zdjęcie na pięknym jeziorze. Gratuluję i pozdrawiam.

    Byłem na Kaszubach tylko raz i do tego w lecie. Jak widać zimą jest również tam co robić.

  2. I co tak po prostu śmigaliście przez jeziorka raduńskie na przełaj? Działo się coś ciekawego? 🙂
    Zdjęcie z lustrem ciekawe, lodowisko które budzi respekt.

  3. ano śmigaliśmy i tylko się szło i szło..poznałem przy okazji tego 40km marszu wszystkie odmiany śniegu 🙂

  4. Pięknie, ale coś u Was śniegu mało, a na to lustro to chyba lepsze łyżwy 🙂
    Znam „przyjemność” łażenia na biegówkach po lodzie. Kiedyś trafiło mi się coś takiego na jez. Rospuda i to pod północny wiatr. Pamiętam że dla rozrywki wychodziliśmy bardziej na środek, rozciągało się kurtkę niby żagiel i ziuuuu

  5. Zdjęcie trzecie – fantastyczne. Nam po wcześniejszych wycieczkach zabrakło odwagi by doczekać do tego okresu.

    Pozdrowienia.

  6. to było rok temu, zapraszamy na wycieczkę za rok. Zwykle jest problem ze znalezieniem chętnych. (autor bloga)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.