Okolice Riva del Garda
Ostatnie zdjęcie z Ischgl gdzie mieliśmy fatalną pogodę i gdzie wieczorem zorganizowałem małą prelekcje na temat pracy z Adobe Photoshop 🙂

później przejazd do Riva del Garda (właściwie mieszkaliśmy w Torbole) i pierwsza trasa rowerowa. Pierwsza ale okazała się że nie najprostsza 1700m w górę podjazdu i bardzo trudny (jak na rower XC) zjazd czarną trasą. Właściwie mijali nas tylko kolesie na downhilowych fullach 🙂 Ja na swojej Konie Dawg powoli się toczyłem ale brawa należą się dla Marcina który jechał na hardtail (dla niewtajemniczonych rower bez amortyzacji tylniej)


Tags: rower
dziękuję za brawa, jechało się bardzo przyjemnie:)
I really very liked this post. Can I copy it to my blog? Thank you in advance. Sincerely