Cztery fotki z rowerowego wypadu w okolice Łeby
Cmentarz w Klukach

Kot latarnika – latarnia Stilo

Michał i całkowicie ucięty Marcin na pląży – gdzieś nad Bałtykiem

Marcin poszukujący drogi do Łeby

Więcej zdjęć z wyjazdu można obejżeć TUTAJ
P.S W tym miejscy chciałbym podziękować mojemu szefowi, który nie udzielił mi urlopu na 30tego kwietnia. Dzięki tej decyzji udało się zorganizować udany wypad do Łeby zamiast planowanego (i oczywiście nieudanego) wypadu do Kotliny Kłodzkiej