Zabić czas
No tak jak dzisiaj po pracy to dawno się nie nudziłem. Myślałem, że zeświruję. Na początku próbowałem zebrać się i zmontować film z ostatniego wypadu do Indonezji -porażka na całej lini..usiadłem i pustka w głowie, kompletnie żadnej koncepcji, czytać też się nie chciało, wszystkie emaile przeczytane. Nie ma kogo odwiedzić, nie ma nawet do kogo zagadać… ‚rewelacja’. Co gorsza wygląda, że w najbliższej prespektywie tak może wyglądać moje życie..dół i jeszcze ta p.. pogoda. Normalnie ‚Dzień Świra’.

gdyby to był gdańsk, to mogłabym zaprosić cię (no z żoną… :)) np. do kina 🙂
to się tobie akurat udało to jest Gdańsk..właśnie jestem z Gdańska 🙂 Może nie w tej chwili ale kiedyś można się spotkać